19:23 | GMT: 17:23 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
23.03.20 11:21

Po weekendzie podobnie jak to miało miejsce na przestrzeni ostatniego miesiąca ma miejsce wzrost awersji do ryzyka spowodowany ciągłym rozprzestrzenianiem się koronawirusa oraz zwiększającą się ilością ofiar. Obecnie COVID19 dynamicznie rozprzestrzenia się w USA przez co większość Amerykanów pozostaje w domach. W trakcie weekendu liczba zachorowań na świecie wzrosła do 340 tys., a informacje o ilości zgonów jakie pojawiały się z Włoch zatrważały. Rządy poszczególnych krajów podejmują coraz bardziej radykalne działania. W Niemczech wprowadzono zakaz większych spotkań, a władze Nowej Zelandii zamknęły wszystkie nie kluczowe dla gospodarki firmy, co wywołało tąpnięcie na tamtejszej giełdzie. Z takim scenariuszem trzeba liczyć się również w innych krajach, co nie pozwala na poprawę sentymentu rynkowego i decyduje o przewadze niedźwiedzio nastawionych uczestników rynku. Podczas dzisiejszego otwarcia rynków kontrakt terminowy na S&P 500 otworzył się blisko 100 punktową luką spadkową, a notowania znalazły się w okolicach 2200 pkt. O tego momentu próbują domknąć lukę, co w przypadku niemieckiego Daxa już się praktycznie udało. Obserwowane jest już blisko odbicie z okolic 8000 pkt. do 8500 pkt. Perspektywa globalnej recesji i cały czas skierowane w dół ryzyka dla dalszej aktywności gospodarczej nie pozwalają na jakikolwiek optymizm i nie dają przestrzeni do większego wzrostu cena akcji. Sytuacja pozostaje katastrofalna przez co S&P 500 może zmierzać w kierunku 2000 pkt., a niemiecki Dax 7000 pkt. Na początku tygodnia nastroje zostały dodatkowo popsute przez doniesienia z USA, gdzie nie udało się przegłosować kolejnego pakietu fiskalnego, który będzie polegać na przekazywaniu czeków Amerykanom. Wraz z początkiem tygodnia prace w tej kwestii zostaną wznowione.

Na rynku walutowym dolar na początku tygodnia oddaje część ostatnich wzrostów, niemniej jednak kurs EURUSD stabilizuje się w okolicach 1.07. Przemawia za tym fiasko prac w Kongresie nad pakietem fiskalnym. Dolar nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jest on teraz postrzegany jako bezpieczna przystań i w przypadku pojawienie się kolejnej fal paniki, nie można wykluczać dalszego zejścia eurodolara w kierunku 1.05, czyli minimów z 2017 roku. Na rynku surowcowym notowania ropy otworzyły się blisko 20% luką spadkową, co w przypadku WTI oznaczało zejście do 20 USD za baryłkę. Obecnie ma miejsce odreagowanie, niemniej jednak w sytuacji globalnej recesji i dramatycznego spadku popytu na ropę przy jednoczesnym wzroście wydobycia i wojnie cenowej producentów nie ma podstaw do wzrostu cen surowca. Niekorzystny sentyment może natomaist sprowadzić jego ceny do kilkunastu dolarów za baryłkę.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.