16:13 | GMT: 15:13 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 21908 pozycji.
29.01.2020 13:19

Wstępne szacunkowe dane o wzroście PKB za 2019 r. okazały się słabsze od oczekiwań rynkowych (odpowiednio: 4% wobec 4,2%). Pozwalają one szacować, iż wzrost spowolnił w ostatnim kwartale ub.r. do - szacowanych przez ekonomistów - ok. 2,8-3,1%. Większość analityków podtrzymała na razie swoje prognozy na 2020 r. (w zakresie 3-3,7%), przyznając jednak, że rośnie ryzyko ich rewizji w dół.

Dane za 2019 rok potwierdziły, że główną siłą napędową pozostaje popyt wewnętrzny - choć dynamika wzrostu konsumpcji prywatnej nieco osłabła (do 3,9% z 4,3%), przyspiesza - według ekonomistów - wzrost konsumpcji publicznej.

Wzrost nakładów brutto na środki trwałe spowolnił do 7,8% z 8,9% w 2018 r. Analitycy zwracają uwagę, że osłabiły się głównie inwestycje publiczne, przede wszystkim samorządów, natomiast inwestycje sektora prywatnego utrzymują się na dobrym poziomie.

Według ekonomistów, jeśli dane zostaną potwierdzone w kolejnych odczytach, możemy liczyć się z głębszym niż dotąd oczekiwano spowolnieniem w 2020 r. To z kolei może stanowić kolejny argument dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP) dla zachowania status quo w polityce monetarnej, ponieważ słabszy wzrost PKB może pomóc opanować podwyższoną inflację.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Wyliczenia dokonane na bazie danych rocznych i publikowanych wcześniej danych kwartalnych (do Q3'19 włącznie) wskazują - przy założeniu braku ich rewizji - że dynamika PKB w Q4'19 wyniosła ok. 2,9%r/r, gdzie spożycie indywidualne wzrosło o ok. 3,5%r/r, a inwestycje wzrosły o ok. 7,2%r/r. Wkład eksportu netto we wzrost PKB w Q4'19 był – według szacunków – ujemny i wyniósł 0,5 pp" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Gorsze wyniki konsumpcji prywatnej sugerują, że skłonność do zakupów była mniejsza niż sugerował to wzrost dochodów gospodarstw domowych, napędzany wysoką dynamiką płac i transferami socjalnymi dostarczonymi w ramach kampanii wyborczej. Konsumenci zwiększali swoje oszczędności - zanotowano najwyższy przyrost depozytów od 2011 roku – około 10% r/r" - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki

"Biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy (przedsiębiorcy wskazują na wystudzenie rynku pracy, niemniej utrzymanie koniunktury na wciąż historycznie silnych poziomach) nie oczekujemy kontynuacji w kolejnych kwartałach takiego tempa obniżania dynamiki spożycia. Zakładamy, że w 2020 r. dynamika konsumpcji będzie utrzymywała się wyraźnie powyżej 3% r/r" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Wyliczenia dokonane na bazie danych rocznych i publikowanych wcześniej danych kwartalnych (do Q3'19 włącznie) wskazują - przy założeniu braku ich rewizji - że dynamika PKB w Q4'19 wyniosła ok. 2.9%r/r, gdzie spożycie indywidualne wzrosło o ok. 3.5%r/r, a inwestycje wzrosły o ok. 7.2%r/r. Wkład eksportu netto we wzrost PKB w Q4'19 był – według szacunków – ujemny i wyniósł 0.5pp. Wstępny szacunek dotyczący PKB w Q4'19 opublikowany zostanie przez GUS 14 lutego br., a pełna struktura PKB 28 lutego br. Wnioski: Tempo wzrostu gospodarczego w Polsce w 2019 r. wyhamowało w porównaniu do 2018 r., kształtując się poniżej konsensusu rynkowego, ale mimo to pozostało relatywnie wysokie na tle innych krajów UE. Warto także wspomnieć, że prognozy dynamiki PKB, formowane u progu 2019 r., oscylowały w okolicach 3.8%, a te wskazujące na 4.0%, były bardzo nieliczne. Filarem wzrostu polskiej gospodarki pozostał w 2019 r. popyt wewnętrzny. Wciąż solidnie rosła konsumpcja gospodarstw domowych, przy istotnie przyspieszającym wzroście konsumpcji publicznej, podczas gdy redukcji uległo tempo wzrostu inwestycji. Ograniczeniu uległy w 2019 r. przede wszystkim inwestycje publiczne, w tym samorządów, podczas gdy wciąż dość mocno trzymały się inwestycje sektora prywatnego. Drugim silnikiem polskiej gospodarki był w 2019 r. handel zagraniczny. Pomimo spowolnienia gospodarczego na świecie bardzo dobrze radziły sobie firmy eksportowe, co przy jednocześnie niższym imporcie, przełożyło się na dodatni wkład eksportu netto we wzrost PKB. Z opublikowanych dziś wstępnych danych dotyczących całego 2019 r. oraz opublikowanych wcześniej danych za trzy kwartały 2019 r., można wnioskować, że dynamika PKB w czwartym kwartale wyhamowała do ok. 2.9%r/r. Zastanawiająco wygląda nie tylko ten wynik, ale także jego struktura, w tym wyhamowanie dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych (gdzie sprzedaż detaliczna miała się nawet nieco lepiej niż w trzecim kwartale i porównywalnie dobrze do czwartego kwartału 2018 r.) i wyraźne przyspieszenie inwestycji (gdzie z kolei produkcja budowlano-montażowa zanotowała pierwszy od czwartego kwartału 2016 r. spadek), dlatego można podejrzewać jednak rewizję danych historycznych. Istotne wyhamowanie dynamiki PKB w czwartym kwartale 2019 r., jeśli zostałoby potwierdzone przez GUS, sugeruje głębsze od dotychczasowych prognoz obniżanie się dynamiki PKB na przestrzeni 2020 r. Na ten moment wydaje się jednak, że tak być mnie musi, zwłaszcza jeśli ustabilizowałaby się sytuacja gospodarki niemieckiej (na co wydają się wskazywać niektóre tamtejsze dane) i całej strefy euro. Silna, w warunkach sprzyjającego pracownikom rynku pracy i transferów socjalnych, powinna pozostać konsumpcja gospodarstw domowych (choć ograniczać ją będzie zapewne wyższa niż w 2019 r. inflacja), w dół PKB ciągnąć będą natomiast najprawdopodobniej inwestycje. Tempo wzrostu PKB w całym 2020 r. ma szansę osiągnąć, wg moich prognoz, około 3.7%, choć po dzisiejszej publikacji wzrosło ryzyko niższego odczytu" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Wzrost PKB w 2019 r. wynoszący 4% sugeruje, że wzrost gospodarczy musiał spaść poniżej 3% r/r w IV kw. 2019 r. i mógł osłabnąć nawet do 2,5% r/r. Pomimo korzystnej sytuacji na rynku pracy i zwiększonych wydatków socjalnych w II poł. 2019 r., wzrost konsumpcji prywatnej osłabił się w kierunku 3,5% r/r w IV kw. 2019 r. Wzrost inwestycji nieco odbił w ostatnim kwartale 2019 r. i wyniósł prawdopodobnie ok. 5% r/r. Jeśli chodzi o przyszłość, dzisiejszy odczyt, jak również słabe wyniki polskiej gospodarki w IV kw. 2019 r. stanowią ryzyko obniżenia naszej prognozy na 2020 r., wynoszącej 3,4% - planujemy zweryfikować tę prognozę" - analityk Erste Group Research Małgorzata Krzywicka

"Na bazie rocznych szacunków PKB wstępnie szacujemy, że w samym 4kw19 tempo wzrostu gospodarczego spowolniło do 3,0-3,1%r/r wobec 3,9%%r/r w 3kw19 i 4,9%r/r w 4kw18. Dynamika konsumpcji prywatnej najprawdopodobniej spadła w 4kw19 do 3,4%r/r wobec 3,9% w 3kw19. Roczne szacunki implikują stosunkowo wysoki wzrost inwestycji w 4kw (około 8,7%r/r wobec 4,7%r/r w 3kw19), ale to stoi w sprzeczności z miesięcznymi informacjami z sektora budowlanego, jak i danymi o uruchamianiu środków unijnych. W efekcie możliwe są istotne rewizje danych za poprzednie kwartały. Możliwe, że podobnie jak w 1kw19 za skokiem dynamiki inwestycji stoi finalizacja projektów energetycznych, a więc wydatki nie związane z cyklem koniunkturalnym. Dane w 4kw najprawdopodobniej istotnie obniżyła też kontrybucja zapasów, lekko dodatni był eksport netto. Gorsze wyniki konsumpcji prywatnej sugerują, że skłonność do zakupów była mniejsza niż sugerował to wzrost dochodów gospodarstw domowych, napędzany wysoką dynamiką płac i transferami socjalnymi dostarczonymi w ramach kampanii wyborczej. Konsumenci zwiększali swoje oszczędności - zanotowano najwyższy przyrost depozytów od 2011 roku – około 10% r/r. Jasnym punktem w 2019 był eksport netto - w tym cyklu koniunkturalnym polska gospodarka wykazała większą niż w przeszłości odporność na spowolnienie w Niemczech. Przypisujemy to: (1) dobrym warunkom na krajowym rynku pracy (niskie bezrobocie, niedobór pracowników, wysoki wzrost płac), które wspierały konsumpcję, (2) ekspansywnej polityce fiskalnej i monetarnej (efektem ubocznym jest podwyższona inflacja), (3) korzystnej strukturze eksportu (niższej od innych krajów regionu ekspozycji eksporterów na gospodarki azjatyckie, które ucierpiały na wojnach handlowych), (4) utrzymaniu mocnego popytu wewnętrznego w Eurolandzie i Niemczech pomimo recesji niemieckiego przemysłu – to właśnie na rynek wewnętrzny UE trafia najwięcej polskiego eksportu. Spodziewamy się, że w 2020 wzrost PKB spowolni do około 3%r/r (to nasza dotychczasowa prognoza). Wzrost konsumpcji wyniesie około 3,0-3,5%r/r wobec 3,9%r/r w 2018. Będzie wspierany wcześniejszymi transferami, a także wysoką podwyżką płacy minimalnej, ale z drugiej strony dane za 2poł19 sugerują, że wzrosła skłonność do oszczędzania, a więc przełożenia nowych transferów socjalnych na wydatki jest znacznie mniejsze niż w poprzedniej fali wydatków socjalnych. Zagrożeniem w 2020 będzie wysoka inflacja – wzrost CPI będzie zaniżać siłę nabywczą. W 2020 dalej oczekujemy słabej dynamiki inwestycji - nawet w okolicach 0% r/r. Odbicie inwestycji w 4kw19 jest zapewne jednorazowe, może być zasługą finalizacji dużych projektów w energetyce, podobnie było w 1kw19, a więc wydatków nie związanych z cyklem koniunkturalnym. Inwestycje publiczne pozostaną słabe z uwagi na dalsze spowolnienie absorbcji środków z UE. Polska przekroczyła szczyt ich wykorzystania w 2019. Wzrostu wypłat środków unijnych spadł z +67%r/r w 2018 do -4%r/r w drugiej połowie roku. Dynamika nakładów podmiotów prywatnych najprawdopodobniej też osłabnie – badania ankietowe sugerują słabnącą skłonność do inwestycji, szczególnie wśród podmiotów najmniejszych. Skłonność firm do inwestowania obniża pogorszenie otoczenia instytucjonalnego, rygorystyczna polityka podatkowa, oraz nowe obciążenia (np. kosztów pracy). Mocne osłabienie tempa PKB w 4kw19, szczególnie kolejny sygnał wskazujący iż gospodarstwa domowe zaczęły więcej oszczędzać sugeruje ryzyko niskiego wzrostu w całym 2020. Odbicie inwestycji w 4kw19 jest naszym zdaniem nietrwałe i spowodowane przez czynniki nie związane z cyklem koniunkturalnym, dlatego nie podnoszą naszych oczekiwań odnośnie inwestycji w 2020 roku. Utrzymujemy nasza prognozę wzrostu na 2020 na poziomie 3,0%r/r, była ona niższa od konsensusu (3,3%r/r), a więc uwzględniała ryzyko po niższej stronie. Ewentualne dalsze korekty (raczej w dół) dokonamy, gdy poznamy kwartalne szacunki PKB za 4Q19. W takich warunkach RPP będzie jeszcze bardziej skłonna „przeczekać" skok CPI, argumentując, że hamowanie gospodarki pomoże opanować podwyższoną inflację" - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki

"W poprzednich latach, przy okazji publikacji rocznego wskaźnika PKB GUS nie rewidował wyników za okres I-III kw., stąd dla szacunków wzrostu PKB w IV kw. przyjmujemy założenie braku korekty danych za wcześniejsze kwartały. Na podstawie tych informacji można oszacować wzrost PKB oraz głównych jego składowych w IV kw. 2019 r. Szacujemy, że dynamika wzrostu PKB osłabiła się do 3,0% r/r wyraźnie poniżej wyniku za III kw. 2019 r. 3,9% r/r i poniżej naszej prognozy. Szerszy przedział dynamiki wzrostu PKB w IV kw. (tj. spójny z roczną dynamiką na poziomie 4,0% r/r) to 2,8% - 3,1% r/r. Przy sporym zaskoczeniu co do wyniku wzrostu PKB w samym IV kw. (nasza prognoza 3,4% - 3,5% r/r) pod koniec roku mocno zaskoczyła także struktura wzrostu, przy: - wyraźnie wyższej kontrybucji nakładów brutto na środki trwałe, - nieco wyższej kontrybucji spożycia publicznego, - nieco niższej kontrybucji spożycia gospodarstw domowych, - sporo niższej kontrybucji zapasów, - sporo niższej kontrybucji eksportu netto. Pomimo tąpnięcia produkcji budowlanej w IV kw.  ub.r. silnie in plus zaskoczyła dynamika nakładów inwestycyjnych, która wzrosła do 7,2% r/r z 4,7% r/r w IV kw. Wskazywaliśmy w komentarzach po publikacji danych za III kw., że wygaśnięcie efektu wysokiej bazy odniesienia z III kw. (dla danych w ujęciu memoriałowym) będzie ograniczało skalę obniżenia dynamiki inwestycji w IV kw. Ten efekt jednak nie może tłumaczyć wzrostu dynamiki inwestycji, szczególnie w warunkach wspomnianego silnego osłabienia produkcji budowlano-montażowej. Przy założeniu słabych wyników inwestycji budowlanych, tak dobry wynik musiał wynikać z bardzo dynamicznego przyspieszenia inwestycji w maszyny, urządzenia, środki transportu czy też systemy zbrojeniowe. Trudno – biorąc pod uwagę pogarszające się nastroje firm zakładać tak dynamiczne odbicie inwestycji prywatnych. Zakładamy zatem, że powyższy efekt to pochodna kumulacji wydatków publicznych i to zapewne nie uwzględniających przepływów kasowych (wypłata środków), lecz rosnących w ujęciu memoriałowym (zobowiązania). Weryfikacja tej tezy będzie możliwa dopiero po opublikowaniu danych dot. nakładów brutto na środki trwałe jednostek SFP oraz sprawozdań finansowych poszczególnych jednostek sektora. Jeżeli ta teza się potwierdzi, nie będzie to z punktu widzenia prognoz na kolejne kwartały dobra informacja, gdyż taki skok inwestycji miałby charakter jedynie okresowy. Jednocześnie zakładamy, że te inwestycje w głównym stopniu były zakupami produktów z importu. Przy tak silnej ujemnej kontrybucji zapasów zazwyczaj notowana jest solidna poprawa eksportu netto. W IV kw. jednak kontrybucja eksportu była słaba, co wskazywałby zatem na tąpnięcie sprzedaży eksportowej lub właśnie inną składową popytu krajowgo podbijającą import. Struktura danych dot. produkcji przemysłowej oraz dane NBP dot. eksportu usług za październik i listopad nie wskazują na gwałtowny spadek eksportu, zakładamy zatem, że pod koniec roku silniej przyspieszył import. W tym kontekście warto zwrócić także uwagę na dużo korzystniejsze dane dot. handlu zagranicznego wg NBP w październiku i listopadzie. Jeżeli dane grudniowe NBP wpiszą się w ten trend będzie to wzmacniało argument za memoriałowym charakterem inwestycji. Pod koniec roku wciąż solidne rosły wydatki publiczne, słabszy od oczekiwań wynik odnotowano natomiast w zakresie spożycia gospodarstw domowych, pomimo utrzymującej się solidnej dynamiki dochodów (wciąż wspieranej wypłatami świadczeń społecznych) oraz bardzo dobrych nastrojów konsumentów (w tym subindeksu dokonywania ważnych zakupów). Być może w warunkach oczekiwanego osłabienia wzrostu gospodarczego oraz dynamicznie rosnącej inflacji szybciej następuje wygładzanie konsumpcji prywatnej. W dalszym ciągu jednak biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy (przedsiębiorcy wskazują na wystudzenie rynku pracy, niemniej utrzymanie koniunktury na wciąż historycznie silnych poziomach) nie oczekujemy kontynuacji w kolejnych kwartałach takiego tempa obniżania dynamiki spożycia. Zakładamy, że w 2020 r. dynamika konsumpcji będzie utrzymywała się wyraźnie powyżej 3,0% r/r. Wobec dużego zaskoczeni samym wynikiem PKB w IV kw., jak i jego strukturą, która wymaga jeszcze weryfikacji, trudno odnieść się do kwestii zagrożenia dla prognozy wzrostu PKB w 2020 r. w okolicach 3,5% r/r. Choć taka prognoza implikuje konieczność przyspieszenia dynamiki PKB w br. względem IV kw. 2019 r., to biorąc pod uwagę wcześniejszy i silniejszy efekt ograniczenia inwestycji JST, korzystniejszą niż jeszcze przed dwoma kwartałami sytuację zewnętrzną oraz – co kluczowe – założenie silniejszego wzrostu inwestycji publicznych na poziomie centralnym, a także utrzymanie wyższej skali inwestycji spółek publicznych uważamy, że wzrost PKB o 3,5% w br. jest nadal realny" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa

" Polska gospodarka wzrosła w 2019 o 4,0% (wobec 5,1% w 2018). Spowolnienie wzrostu gospodarczego nabrało w końcówce roku większego impetu - opublikowane dane pozwalają szacować, że dynamika PKB w ostatnim kwartale roku wyniosła 2,9% r/r (przy możliwym przedziale: 2,8%-3,0%) wobec 3,9% r/r w 3q19. W 2019 głównym motorem wzrostu pozostała konsumpcja, jednak jej wzrost w 4q19 spowolnił (silniej od prognoz) do 3,5% r/r z 3,9% w 3q18. Pozytywnie zaskoczyły inwestycje, które wzrosły w 4q19 o 7,3% r/r wobec 4,7% r/r w 3q18. Spadek wartości dodanej w budownictwie w 4q19 (rzędu 2% r/r) sugeruje, że w 4q nadal spadały inwestycje publiczne, a za wzrostem inwestycji stał sektor prywatny, którego aktywność inwestycyjna rosła najprawdopodobniej w dwucyfrowym tempie (wobec 11,5% r/r w 3q). Dane implikują, że wkład eksportu netto w 4q19 był ujemny (-0,3 pp wobec 0,8 pp w 3q19). Po stronie tworzenia PKB w 2019 zwolnił wzrost wartości dodanej w przemyśle, budownictwie i handlu. Szczególnie mocno spowolnił wzrost wartości dodanej w budownictwie (-1,9% r/r w 4q19 wobec 3,6% r/r w 3q19), co wskazywały już miesięczne dane o produkcji budowlanej. Dynamika wartości dodanej w przemyśle zwolniła nieznacznie wobec 3q (do 3,0% r/r z 3,6% r/r poprzednio), a w handlu do 4,0% r/r (z 4,7% r/r w 3q). Wstępnie oceniamy, że po publikacji dzisiejszych danych bilans ryzyk dla naszej prognozy wzrostu PKB w 2020 (3,7%) jest lekko negatywny. Za dużą pozytywną niespodziankę uznajemy solidny odczyt dynamiki inwestycji (prywatnych), natomiast za rozczarowanie ujemny wkład eksportu netto do wzrostu. Uważamy, że dynamika wzrostu PKB znajduje się w okolicach cyklicznego dołka, a największym ryzykiem dla naszego scenariusza na 2020 jest słabość wkładu eksportu netto do wzrostu – w scenariuszu bazowym oczekujemy dodatniego wkładu (0,9pp) w 2020. Dane są neutralne z punktu widzenia RPP. Obawy o wzrost gospodarczy powinny być dominującą narracją większości w RPP, która opowiada się za stabilizacją stóp procentowych" - ekonomiści PKO BP

"Opublikowany przez GUS wstępny szacunek PKB za 2019 rok przynosi szereg ciekawych wniosków na temat stanu polskiej gospodarki.  Najważniejszy wniosek jest następujący: w ujęciu realnym gospodarka urosła na przestrzeni roku o 4%. To oczywiście wyraźnie mniej niż przed rokiem (2018 zamknęliśmy z dynamiką 5,1%), ale to wciąż bardzo dobry wynik dla gospodarki rozwiniętej w dobie silnego spowolnienia globalnego. Niestety gorsza wiadomość, że 4% rocznie niechybnie oznacza słaby (ok. 2,8% r/r) wynik za IV kwartał, co z kolei potwierdza nasze prognozy o coraz mniej korzystnej trajektorii wzrostu. Ponadto, stawia pod znakiem zapytania wszystkie prognozy na 2020 mówiące o wzrostach przekraczających 3%. Na tym tle stopa inwestycji wyniosła 18,8%, względem 18,2% przed rokiem. Wzrost oceniamy pozytywnie, pamiętając jednak, że celem strategicznym jest osiągniecie 20-25%, a do tego wciąż bardzo daleko. Dalszy wzrost jest niezbędny, ale będzie relatywnie trudny: inwestycjom prywatnym sprzyja dobra koniunktura i stabilność prawa, inwestycje publiczne mocno zależą od cyklu unijnego, sytuacja finansowa samorządów raczej nie pozwoli na znaczne w skali inwestycje. Wyraźna determinacja polityki publicznej w zakresie podnoszenia stopy inwestycji jest potrzebna, aby zniwelować wpływ słabnącej konsumpcji prywatnej (3,9% r/r po 4,3% w 2018 i 4,5% w 2017). Ani bardzo korzystna sytuacja na rynku pracy z perspektywy pracowników, ani konkurujący z nią szeroki strumień transferów publicznych (z zasiłkiem Rodzina 500+ na pierwsze dziecko w II połowie roku i 13. emeryturą na czele) nie pozwoliły na utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu. Trudno orzec, o ile ten wynik byłby niższy bez świadczeń. Kolejne miesiące będą rozstrzygające, na ile obywatele faktycznie wiążą ze sobą skalę transferów i obciążeń oraz bardziej złożone procesy gospodarcze, z inflacyjnymi włącznie. Jeśli tak w istocie się dzieje, spadki dynamiki konsumpcji są prawdopodobne, zaburzając nasze przekonanie, że konsumpcja jest kotwicą polskiego PKB. Mniej niespodziewane jest dodatnie saldo obrotów z zagranicą. Oznacza to, że w spowalniającej gospodarce globalnej popyt na polskie produkty jest wysoki. Na tle relatywnie słabej konsumpcji, ciągnącej w dół cały popyt wewnętrzny, to niewątpliwie dobra wiadomość" - ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz

"Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że w 2019 r. tempo wzrostu polskiej gospodarki wyhamowało do 4,0% z 5,1% odnotowanych w roku 2018. W oparciu o dane roczne szacujemy, że w 4Q19 wzrost PKB spowolnił w okolice 3% r/r z 3,9% r/r w 3Q19. Z naszych wyliczeń wynika, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku spożycie gospodarstw domowych zwiększyło się o ok. 3,4% r/r, a inwestycje o ok. 7,2% r/r, wobec odpowiednio 3,9% r/r i 4,7% r/r w 3Q19. Spadek rocznego tempa wzrostu w 4Q19 wobec 3Q19, to jednak przede wszystkim konsekwencja pogorszenia salda wymiany handlowej z zagranicą. Obarczony znaczącą niepewnością szacunek sugeruje, że po uwzględnieniu wpływu czynników sezonowych aktywność gospodarcza obniżyła się w 4Q19 w ujęciu kwartał do kwartału. Koniec ubiegłego roku okazał się trudny dla polskiej gospodarki. Oznaki spowolnienia są coraz bardziej powszechne i dotyczą już nie tylko wrażliwego na koniunkturę na świecie przemysłu, czy znajdującego się pod presją słabnących inwestycji publicznych budownictwa. Będąca dotychczas ostoją korzystnej koniunktury konsumpcja prywatna także odnotowała gorsze od spodziewanych wyniki. W tym kontekście nasza prognoza wzrostu PKB w 2020 r. na poziomie 3,4% wydaje się raczej optymistyczna, a ryzyka są asymetrycznie skrzywione w kierunku wolniejszego wzrostu. Nie można wykluczyć, że pomimo wzrostu dochodów gospodarstw domowych sygnały słabnącego popytu na pracowników przełożą się na bardziej ostrożne decyzje zakupowe i przezornościowy wzrost oszczędności, kosztem konsumpcji" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

(ISBnews)

29.01.2020 12:47

Dynamika wzrostu PKB w tym roku powinna wynieść przynajmniej tyle, ile zostało zapisane w budżecie na ten rok, czyli 3,7%, uważa minister finansów Tadeusz Kościński.

"W oryginalnym projekcie budżetu na 2019 r. spodziewaliśmy się, że wzrost miał być 3,8%, dopiero po [grudniowej] nowelizacji zwiększyliśmy go do 4%. To jest bardzo pozytywną informacja, że gospodarka w ubiegłym roku wzrosła o 4% i przypominam, że jest to odczyt wstępny i może się trochę zmienić" - powiedział Kościński dziennikarzom, komentując wstępne szacunkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) na temat wzrostu PKB za 2019 r.

Minister podkreślił, że na razie jest to jednak wynik lepszy, niż resort planował, choć trochę gorszy, niż spodziewał się rynek.

"Na ten rok mamy założone 3,7%. Należy zauważyć, że wiele ciemnych chmur, jakie mieliśmy jeszcze kilka miesięcy temu na horyzoncie, związanych z wojną handlową USA - Chiny trochę się oddaliło. Mamy też za chwilę Brexit, ale mamy z tym związany okres przejściowy i do końca roku nie będzie żadnych zmian; nie będzie to zatem miało wpływu na gospodarkę w tym roku" - powiedział Kościński.

Dodał, że również gospodarka Niemiec nie jest w taki złym stanie.

"Jestem optymistą na ten rok i mamy w planie zapisane 3,7% i będzie przynajmniej te 3,7%" - podsumował minister.

GUS podał dziś, prezentując wstępne szacunkowe dane, że PKB wzrósł o 4% r/r w 2019 r. wobec 5,1% wzrostu w poprzednim roku.

Dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych GUS Anita Perzyna powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że dynamika wzrostu PKB w IV kwartale 2019 r. była niższa niż w poprzednich trzech kwartałach. ub.r. Skumulowany wzrost wyniósł 4,4% po trzech kwartałach ub.r., przypomniała.

Konsensus rynkowy przewidywał wzrost na poziomie 4,2% r/r w 2019 r.

W 2019 r. popyt krajowy wzrósł realnie o 3,8% wobec wzrostu o 5,3% w 2018 r. Spożycie ogółem w ub.r. wzrosło o 4%, w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych - o 3,9% (w 2018 r. wzrost odpowiednio: 4,1% i 4,3%), podał też Urząd.

Akumulacja brutto zwiększyła się realnie o 3% w 2019 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 7,8% (wobec wzrostu odpowiednio o 10,1% oraz o 8,9% rok wcześniej). Stopa inwestycji w gospodarce narodowej w ub.r. wyniosła 18,8% wobec 18,2% w 2018 r.

Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł +3,6 pkt proc. w 2019 r. wobec +5,1 pkt w 2018 r., podał też Urząd. Wpływ spożycia ogółem wyniósł +3 pkt proc. (wobec +3,1 pkt rok wcześniej), a wpływ spożycia w sektorze gospodarstw domowych sięgnął +2,2 pkt proc. (wobec +2,5 pkt rok wcześniej). Z kolei wpływ nakładów brutto na środki trwałe wyniósł w ub.r. +1,4 pkt proc. (wobec +1,6 pkt rok wcześniej), a salda obrotów z zagranicą wyniosło +0,4 pkt proc. (wobec 0 pkt rok wcześniej).

(ISBnews)

29.01.2020 10:00

Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł o 4% r/r w 2019 r. wobec 5,1% wzrostu w poprzednim roku, podał wstępne szacunkowe dane Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Konsensus rynkowy przewidywał wzrost na poziomie 4,2% r/r w 2019 r.

W 2019 r. popyt krajowy wzrósł realnie o 3,8% wobec wzrostu o 5,3% w 2018 r. Spożycie ogółem w ub.r. wzrosło o 4%, w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych - o 3,9% (w 2018 r. wzrost odpowiednio: 4,1% i 4,3%), podał też Urząd.

Akumulacja brutto zwiększyła się realnie o 3% w 2019 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 7,8% (wobec wzrostu odpowiednio o 10,1% oraz o 8,9% rok wcześniej). Stopa inwestycji w gospodarce narodowej w ub.r. wyniosła 18,8% wobec 18,2% w 2018 r.

Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł +3,6 pkt proc. w 2019 r. wobec +5,1 pkt w 2018 r., podał też Urząd. Wpływ spożycia ogółem wyniósł +3 pkt proc. (wobec +3,1 pkt rok wcześniej), a wpływ spożycia w sektorze gospodarstw domowych sięgnął +2,2 pkt proc. (wobec +2,5 pkt rok wcześniej). Z kolei wpływ nakładów brutto na środki trwałe wyniósł w ub.r. +1,4 pkt proc. (wobec +1,6 pkt rok wcześniej), a salda obrotów z zagranicą wyniosło +0,4 pkt proc. (wobec 0 pkt rok wcześniej).

Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w 2019 r. wzrosła o 4% r/r wobec wzrostu o 5,1% w 2018 r., podał także GUS. Wartość dodana brutto w przemyśle wzrosła o 4,2% w ub.r. (wobec wzrostu o 4,6% w 2018 r.), wartość dodana brutto w budownictwie wzrosła o 2,8% w ub.r. (wobec wzrostu o 12,2% w 2018 r.). W handlu i naprawach wskaźnik ten wzrósł o 4,7% (wobec wzrostu o 4,6% w 2018 r.).

(ISBnews)

29.01.2020 08:04

Lartiq przekazał spółce GetBack kwotę 40 mln zł, a strony rozwiązały dotychczasowy spór, wynika z komunikatu GetBack.

"W wyniku zawartych porozumień Lartiq przekazał na rzecz grupy kapitałowej emitenta kwotę 40 000 000 zł, gdzie kwota ta może ulec podwyższeniu o maksymalnie 2 000 000 zł po spełnieniu warunków przywidzianych ww. porozumieniami. Wyczerpują one wzajemne roszczenia pomiędzy emitentem a Lartiq z tytułu umowy ramowej" - czytamy w komunikacie.

Strony w wyniku wzajemnie poczynionych ustępstw rozwiązały spór związany z zawartą umową świadczenia usług obsługi portfeli inwestycyjnych, na podstawie, której emitent wypłacił na rzecz Lartiq kwotę 49 200 000 zł.

"Ponadto na skutek dojścia do skutku ww. porozumień Lartiq oraz emitent, zrzekły się wzajemnych roszczeń oraz zobowiązały się do podjęcia czynności niezbędnych do skutecznego cofnięcia wszystkich pozwów w postępowaniach sądowych, które strony wytoczyły przeciwko sobie" - czytamy dalej.

GetBack podał, że na skutek realizacji porozumień odzyskał łącznie 42% wszystkich środków, których odzyskanie z tzw. "Roszczeń" (opisanych w Planie Restrukturyzacyjnym) założono na potrzeby realizacji układu.

"Łącznie z wcześniej zawartymi przez emitenta ugodami, realizacja porozumień, będzie skutkować odzyskaniem łącznie 46% wszystkich środków z roszczeń" - czytamy dalej.

Emitent zamierza przeznaczyć te środki na zaspokojenie wierzytelności układowych, zgodnie z układem zatwierdzonym postanowieniem Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu Wydział VIII Gospodarczy do spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych, pod warunkiem jego uprawomocnienia, zaznaczono także.

Postanowienie pozostaje nieprawomocne na skutek złożonego przez jednego z wierzycieli zażalenia, przypomniano w informacji.

GetBack w restrukturyzacji jest polską spółką zarządzania wierzytelnościami. W lipcu 2017 r. spółka zadebiutowała na GPW.

(ISBnews)

28.01.2020 16:03
28.01.2020 14:31
28.01.2020 14:24

Tempo wzrostu gospodarczego w bieżącym roku znacząco spowolni - do 3,2% r/r, zaś w przypadku przyszłego - przyspieszy do 3,5% z możliwością korekty prognozy w górę, uważa główny ekonomista oraz dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i Sektorowych BNP Paribas Bank Polska Michał Dybuła.

"Mamy obecnie spowolnienie gospodarcze, pierwsza połowa tego roku będzie słaba, natomiast w 2021 roku pojawi się ożywienie gospodarcze. Uważamy, że obecnie mamy do czynienia z korektą w cyklu spadkowym. Następny szczyt koniunktury będzie niższy niż ostatni" - powiedział Dybuła podczas konferencji prasowej.

Oceniając sytuację zewnętrzną, Dybuła powiedział: "Naszym zdaniem analizując wskaźniki wyprzedzające OECD uważamy, że globalna gospodarka jest w dołku obecnego cyklu koniunkturalnego; punkt przegięcia już nastąpił patrząc na USA i strefę euro i spodziewamy się raczej ożywienia".

Autorzy raportu BNP Paribas "Perspektywy polskiej gospodarki w latach 2020 -2021" prognozują, że poziom inflacji średniorocznej sięgnie 3,6% w br. i 2,8% w 2021 roku

"Nie wierzymy w ryzyko stagflacji w średnim terminie. Ten rok będzie słabszy, jeśli chodzi o spowolnienie aktywności gospodarczej. Spowolnienie spowoduje ograniczenie presji popytowej na ceny i inflacja spadnie" - powiedział Dybuła.

Autorzy raportu wskazują, że w środowisku podwyższonej inflacji powyżej dopuszczalnego górnego pasma odchylenia podwyżki stóp procentowych mogłyby jednak obniżyć wyniki finansowe przedsiębiorstw i zahamować obecny (i konieczny) cykl inwestycji.

"Inflacja w 2020 roku będzie powyżej pasma 3,5% i to oznacza, że strony niektórych członków RPP będą pojawiały się wnioski o podwyżki stóp procentowych. Dokładanie kolejnego ciężaru w postaci kosztów firmom - poprzez podwyżki stóp procentowych - będzie trudne do udźwignięcia. Zgadzamy się z wymową NBP, że stopy będą na tym samym poziomie w 2020 i przyszłym roku" - wskazał ekonomista.

Eksperci BNP Paribas zwracają uwagę, że w środowisku słabej aktywności gospodarczej inwestują przedsiębiorstwa. W coraz większym stopniu inwestują w poprawę efektywności działania, a nie w zwiększanie mocy produkcyjnych.

"Cykl inwestycji determinuje cykl koniunkturalny. Nie tracimy optymizmu. Widzimy istotne przyspieszenie po stronie sektora korporacyjnego w inwestycje. Gros inwestycji firm prywatnych jest kierowane ku ograniczeniu kosztów energii, poprawie efektywności, a ma to miejsce w środowisku spadających marż" - powiedział Dybuła.

Nakłady brutto na środki trwałe ekonomiści przewidują na poziomie +8,5% w ub.r., +2,6% r/r w bieżącym i +3,6% w 2021 roku, zaś w przypadku konsumpcji prywatnej - głównego motoru polskiej gospodarki szacują wzrost dynamiki na poziomie 3,8% r/r w 2020 i 3,4% r/r w 2021 roku.

"Konsumpcja prywatna będzie rosła w tempie powyżej 3% r/r w 2020 roku i jest to jest bardzo solidne tempo wzrostu. Presja popytowa będzie wygasać bardzo powoli" - ocenił Dybuła.

"Przy stabilnej polityce pieniężnej, kurs równowagi EURPLN stabilizuje się w okolicach 4.25-4.30. Na poziom EURPLN mają jednak wpływ również inne czynniki. Kurs EURUSD jest (często) dobrym przybliżeniem dla napływów kapitałowych do gospodarek Emerging Markets, oraz regionu Europy Środkowo-Wschodniej" - podano w raporcie.

(ISBnews)

28.01.2020 07:59
27.01.2020 13:40

Wzrost PKB Polski znajdzie się w tym roku poniżej potencjalngo tempa wzrostu polskiej gospodarki i wyniesie 2,8% r/r w 2020 roku, poinformował główny ekonomista mBanku Ernest Pytlarczyk.

"Przewidujemy raczej generalnie stagnację, jeśli chodzi o inwestycje w 2020 roku, również w przypadku inwestycji prywatnych. Scenariusz dla gospodarki polskiej będzie mniej optymistyczny niż prognozy dla wzrostu globalnego i prognozujemy dynamikę tempa wzrostu PKB w 2020 roku na 2,8% r/r. Dajemy sygnał ryzyk. Dynamika PKB w IV kw. 2019 sięgnie 3,1% r/r, a w roku bieżącym PKB znajdzie się poniżej potencjalnego tempa dynamiki PKB polskiej gospodarki" - powiedział Pytlarczyk podczas konferencji prasowej.

"W przypadku inwestycji podmiotów krajowych prywatnych pozostajemy agnostykami (uwierzymy, gdy zobaczymy), warto jednak odnotować, że otoczenie dla inwestycji, z uwagi na presję kosztową, słabsze i niepewne perspektywy popytu i nawis braków kadrowych, pozostaje niekorzystne. Wskaźniki wyprzedzające (napływ BIZ, rozpoczęte inwestycje, wykorzystanie mocy produkcyjnych) zapowiadają niższą dynamikę inwestycji przedsiębiorstw w najbliższych kwartałach" - czytamy w raporcie mBanku „Gospodarka i rynki w 2020 roku".

Analitycy mBanku przewidują spadek dynamiki inwestycji w 2020 roku do poziomu -2,6% r/r wobec wzrostu +6% r/r w 2019 roku.

Pytlarczyk podkreślił, że polska gospodarka jest zrównoważona zewnętrznie, a kolejne miesiące przyniosą również zrównoważenie wewnętrzne.

"Mamy pozytywne sygnały zewnętrzne. Polska gospodarka jest bardzo dobrze zrównoważona zewnętrznie i kolejne miesiące przyniosą zrównoważenie wewnętrzne, nie jesteśmy zbliżeni do sytuacji bliskiej stagflacji" - dodał.

"Obserwujemy naturalne hamowanie importu, jeśli chodzi o eksport nic złego się nie dzieje" - ocenił Pytlarczyk.

Ekonomiści podkreślili, że widać wyraźnie, iż w przypadku salda towarowego prym w jego zbliżeniu do zbilansowania przyniosło obniżenie trendu dynamiki importu. "Eksport zachowywał się w tym czasie bardzo przewidywalnie i nie widać żadnej, strukturalnej zmiany. Przyczyna poprawy salda handlowego leży prawdopodobnie w popycie wewnętrznym" - czytamy w raporcie mBanku.

Autorzy prognozują, że na początku roku konsumpcja będzie rosnąć o około 4% r/r, rok skończy z dynamiką wzrostu rzędu ok. 3% r/r lub niższą.

"Istnieją jednak powody, aby sądzić, że struktura konsumpcji przesunęła się w stronę usług, które są świadczone w kraju i tym samym dochodzi do obniżenia importu towarów. Dowodzi tego rozłączenie sprzedaży detalicznej towarów z konsumpcją. Obecnie znajomość sprzedaży detalicznej nie pozwala precyzyjnie prognozować konsumpcji. Byłoby to spójne z naturalną drogą, którą przechodzi kompozycja konsumpcji w zależności od dochodu per capita. Ta zmiana tłumaczy też bardzo zgrabnie brak reakcji salda handlowego na zmiany konsumpcji" - czytamy dalej w raporcie.

W przypadku procesów inflacyjnych autorzy raportu zwracają uwagę, że inflacja będzie na początku 2020 roku poważnie zaburzana przez czynniki egzogeniczne i podatkowe: ceny energii (prąd w górę, gaz w dół: netto spory wzrost), akcyzę na tytoń i alkohol, koszty wywozu śmieci (zebrane przez nas informacje sugerują, że największy wzrost nastąpi w styczniu, mówi się jednak o drugiej fali podwyżek w dalszej części roku).

"Mamy przed sobą 3-4 miesiące wzrostów inflacji i wzrostów inflacji bazowej. Po 3-4 miesiącach tego roku inflacja będzie zawracać. NBP ma dość dużą tolerancję na wychylenia inflacji i nie będzie podwyższać stóp procentowych w najbliższym czasie" - powiedział Pytlarczyk.

Analitycy przewidują, że aktualny szczyt inflacji to poziom 4,3-4,4% r/r w marcu br.

"Jeśli będziemy posiłkować się cyklicznym spojrzeniem na inflację, powinna wkrótce zwalniać" - ocenił wicedyrektor ds. analiz makroekonomicznych Marcin Mazurek.

"Silny wyskok inflacji na początku roku będzie generował także bardzo silny efekt bazowy na początku 2021, dzięki któremu wszelkie prognozy inflacji będą wyglądały na jeszcze silniej opadające. Cykliczny spadek presji cenowej nałoży się na efekty bazowe i wzmocni przekonanie RPP o możliwości przeczekania podwyżek z I kwartału" - podkreślono w raporcie.

Według mBanku, obecna RPP postrzega część podwyżek stóp procentowych wykonanych przez swoje poprzedniczki w analogicznych okolicznościach za błędy - dotyczy to w szczególności wiosny 2008 r. i maja 2012 r. "Wówczas Rady reagowały w sposób klasyczny, kontrując zewnętrzne, negatywne szoki podażowe podwyższaniem stóp procentowych. Ex post wiemy, że stało się to w okresie głębokiej dekoniunktury i, nawet używając standardowych oszacowań oddziaływania polityki pieniężnej możemy stwierdzić, że ówczesne epizody zacieśnienia polityki pieniężnej pogłębiły ówczesne spowolnienia" - ocenili autorzy raportu.

W przypadku perspektyw rozwoju sytuacji w gospodarce globalnej autorzy raportu zakładają przyspieszenie wzrostu w całej strefie euro w okolice 0,3-0,4% kw/kw w 2020 roku. Ich zdaniem, światowa gospodarka odbije, ale niepewność utrzyma się na poziomie wyższym niż przed 2018 r.

"Pozytywny wpływ odbijającej strefy euro na polską gospodarkę nie jest automatyczny" - zwrócił uwagę Mazurek.

"Światowa gospodarka nie odbiła do końca roku 2019. Obecnie mamy umowę handlową między Chinami i USA, tzw. wąska umowa i to zdejmuje sporo niepewności z sytuacji w gospodarce światowej, ale nie w całości. Podwyższona niepewność zostanie" - powiedział analityk mbanku Piotr Bartkiewicz podczas konferencji.

"Jesteśmy umiarkowanie optymistyczni, sygnały obecne płynące z gospodarki globalnej sugerują, że koniunktura nie powinna się pogorszyć i rok 2020 będzie podobny do zeszłego" - podsumował Pytlarczyk.

(ISBnews)

27.01.2020 10:00
Środa, 29 stycznia 2020
01:30 Australia Inflacja konsumencka IV kw.
06:00 Japonia Indeks zaufania konsumentów styczeń
08:00 Wlk. Brytania Indeks cen nieruchomości - Nationwide styczeń
08:00 Niemcy Ceny importu grudzień
08:00 Niemcy Indeks zaufania konsumentów - GfK luty
08:45 Francja Indeks zaufania gospodarstw domowych styczeń
09:00 Hiszpania Sprzedaż detaliczna grudzień
09:00 Węgry Stopa bezrobocia grudzień
09:00 Szwecja Indeks zaufania konsumentów styczeń
09:00 Szwecja Indeks zaufania w przemyśle styczeń