11:03 | GMT: 09:03 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
Wyświetlane 1-10 z 22095 pozycji.
03.04.2020 14:32
03.04.2020 10:07
03.04.2020 08:38

Liczba rejestracji nowych samochodów osobowych oraz dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) do 3,5 tony spadła o 39,9% r/r i wyniosła 33 985 szt. w marcu 2020 r., podał IBRM Samar, powołując się na dane CEPiK. Wynik z marca jest o 21,25% niższy w ujęciu m/m.

"Pandemia koronawirusa boleśnie uderzyła w branżę motoryzacyjną. Pod względem popytu to najgorszy marzec od 2013 roku. Co więcej, spadki sprzedaży, spowodowane strachem klientów przed odwiedzaniem salonów, zamknięciem lub ograniczeniem działalności wielu punktów sprzedaży, zawieszeniem produkcji fabryk samochodów, a także obawami przed kryzysem gospodarczym, któremu towarzyszy nagły wzrost bezrobocia, będziemy obserwować również w kolejnych miesiącach. Nikt nie jest w stanie obecnie przewidzieć, jak długo potrwa epidemia, która praktycznie zatrzymała branżę motoryzacyjną. Nawet jeśli tylko kilka miesięcy, to i tak sprawi firmom z różnych sektorów poważne kłopoty, zmuszając je do ograniczenia działalności lub wręcz jej zawieszenia. A to firmy stanowią od dłuższego czasu siłę napędową rejestracji nowych samochodów osobowych na polskim rynku" - czytamy w komunikacie.

Według najnowszych prognoz IBRM Samar, sprzedaż w Polsce samochodów o DMC do 3,5T wyniesie w 2020 r. ok. 475 tys. egzemplarzy i będzie mniejsza w porównaniu z ub. rokiem o 24%. W przypadku samochodów osobowych szacunki wskazują na 420 tys. aut (spadek o 24,4%), a pojazdów dostawczych - 55 tys. egzemplarzy (-21%).

Około 7,77% aut (2 300 szt.) spośród zarejestrowanych w Polsce w marcu 2020 roku zostało najprawdopodobniej wywiezionych z kraju zaraz po rejestracji w ramach tzw. reeksportu. Pod względem udziału reeksportu w rynku jest to spadek wobec poprzedniego miesiąca, podano także.

"Poziom reeksportu w porównaniu do marca 2019 spadł o 61,39%. Wynik ten może jeszcze ulec zmianie, gdyż część firm zajmujących się tego rodzaju działalnością notowana jest w grupie klientów indywidualnych (tak jest w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą i spółek cywilnych), co powoduje, że dane dotyczące wywozu aut za granicę pojawiają się w statystykach z opóźnieniem" - czytamy dalej.

Dane Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wskazują, że w marcu 2020 r. zarejestrowano w Polsce 29 657 samochodów osobowych, o 40,83% (-20 463 szt.) mniej niż rok wcześniej i o 22,99% (-8 855 szt.) mniej niż w lutym 2020 r. Dane skumulowane wykazują spadek sprzedaży. W 2020 roku zarejestrowano w Polsce dotychczas 107 641 samochodów osobowych, o 23,01% mniej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (-32 163 szt.), podano również.

Według danych zawartych w Centralnej Ewidencji Pojazdów w marcu 2020 roku zarejestrowano w Polsce 4 644 samochody dostawcze, o 10,52% (-546 szt.) mniej niż rok wcześniej i o 5,14% (+227 szt.) więcej niż w styczniu 2020 roku. W okresie I-II 2020 roku zarejestrowano w Polsce 13 389 samochodów dostawczych, o 21,37% mniej w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, podsumowano.

(ISBnews)

02.04.2020 14:33
02.04.2020 08:38

CCC odnotowało 136 mln zł skonsolidowanej straty EBITDA w I kw. 2020 r. wobec 19 mln zł zysku EBITDA rok wcześniej, podała spółka, prezentujące wstępne dane. Przychody w tym okresie spadły o 9% r/r do 944 mln zł.

Zysk brutto ze sprzedaży grupy w I kw. br. wyniósł 410 mln zł wobec 492 mln zł zysku rok wcześniej. Strata na działalności operacyjnej wyniosła odpowiednio: 737 mln zł wobec 641 mln zł rok wcześniej.

"Marża brutto w Grupie CCC wyniosła 43,4% i była niższa o 4 pkt proc., głównie za sprawą braku możliwości skutecznej sprzedaży kolekcji wiosna-lato w cenach pierwszych, w kluczowym dla tego kwartału miesiącu - marcu. Koszty Grupy ukształtowały się na poziomie 737 mln zł, wobec 641 mln zł rok wcześniej (+15% r/r). Niemniej jednak nie odzwierciedlają szeregu inicjatyw podjętych przez spółkę w ciągu ostatnich tygodni, które mają na celu krótko- i długoterminowe obniżenie poziomu kosztów. W pierwszym kwartale Grupa odnotowała stratę EBITDA i EBIT, odpowiednio 136 mln zł i 327 mln zł" - czytamy w komunikacie.

Spółka podkreśliła, że wyniki całego kwartału są pod ogromnym wpływem marca, w którym zamknięte zostały sklepy stacjonarne, a sprzedaż odbywała się tylko w internecie. Trafiki były nieco mniejsze od początku kwartału, jednak na początku marca spadły już drastycznie, aby 13. dnia miesiąca wyhamować zupełnie.

"Dziś, z powodu pandemii, poruszamy się w trudnej do precyzyjnego przewidzenia rzeczywistości. Cały zespół jest jednak zdeterminowany, by wyjść z obecnej sytuacji silniejszym i powrócić na ścieżkę realizacji naszej strategii. To nie pierwszy nasz kryzys i zawsze CCC wychodziło z nich wzmocnione" - powiedział przewodniczący rady nadzorczej CCC Dariusz Miłek, cytowany w komunikacie.

"W I kwartale realizowaliśmy kolejne punkty przyjętej strategii GO.22, opierając się na modelu omnichannel, nowej polityce marketingowej, silnej komunikacji online z dużym naciskiem na modowość i szeroką ofertę produktową. Uruchomiliśmy kampanie m.in. Gino Rossi, esize.me, Lasocki, a klienci dobrze ocenili nową kolekcję. Niemniej jednak po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego w Polsce i zamknięciu sklepów stacjonarnych praktycznie z dnia na dzień zostaliśmy pozbawieni głównego kanału sprzedaży" - dodał prezes Marcin Czyczerski, cytowany w komunikacie.

Prezes zaznaczył, że dzisiaj priorytetem jest płynność i zabezpieczenie finansowania grupy.

"Porozumieliśmy się w tym zakresie z bankami i instytucjami finansującymi, które zgodziły się na odroczenie naszych zobowiązań, teraz rozmawiamy dalej z intencją zmiany warunków finansowania. Planujemy także emisję akcji, z której zamierzamy pozyskać 400-500 mln zł. Pamiętajmy, że obecnie walczymy także o utrzymanie miejsc pracy. Jednocześnie chcemy być gotowi do wznowienia handlu w sklepach stacjonarnych oraz mieć zabezpieczony odpowiedni towar na sezon AW2020. Obecna sytuacja wymusiła szereg działań restrukturyzacyjnych, które mają skutkować istotnymi oszczędnościami kosztowymi jeszcze przez wiele lat" - wskazał Czyczerski.

Dodatkowo grupa zamierza ubiegać się również o dodatkowe finansowanie i gwarancje Banku Gospodarstwa Krajowego w kwocie ok. 250 mln zł (w ramach programów antykryzysowych związanych z COVID-19), a także uzyskanie aprobaty obligatariuszy dla zmiany warunków emisji obligacji, przy planowanym terminowej wypłacie odsetek w terminach zgodnie z warunkami emisji oraz wykupie obligacji w czerwcu 2021 r., podano także.

Wiceprezes Karol Półtorak zwrócił uwagę, że zarząd już w połowie marca rozpoczął restrukturyzację kosztową, renegocjacje kontraktów, przyspieszenie rozwoju kanałów e-commerce i wiele innych działań mających na celu minimalizowanie wpływu obecnego kryzysu na biznes.

"Logistyka utrzymuje pełną sprawność operacyjną, realizuje wszystkie przyjęcia i wysyłki w kierunku e-commerce. Co więcej, oddelegowaliśmy 100 osób załogi z Polkowic do wsparcia obsługi e-commerce w Zielonej Górze. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom lokalnej społeczności i zapotrzebowaniu ze strony służb medycznych, w naszej fabryce butów w ramach wolontariatu szyjemy ochraniacze na obuwie tak potrzebne szpitalom" - dodał wiceprezes ds. logistyki i produkcji Mariusz Gnych, cytowany w komunikacie.

Łączna powierzchnia sieci sprzedaży CCC na koniec I kwartału 2020 roku wynosiła 754 tys. m2., co oznacza, że od początku roku zmniejszyła się o 6 tys. m2.

"Jest to zgodne ze strategią, która zakłada optymalizację powierzchni handlowej Gino Rossi w Polsce oraz Voegele w Szwajcarii. Najszybciej rosnącą powierzchnią handlową były sklepy eobuwie (+12 sklepów omnichannelowych r/r). Ze względu na niepewność związaną z pandemią koronawirusa, spółka zamierza znacznie ograniczyć plan otwarć w dalszej części roku" - czytamy dalej.

Ze względu na niepewność związaną z wirusem, spółka znacznie ograniczy plan otwarć w dalszej części roku (zapowiadane wcześniej 60 tys. m2 netto w 2020 roku), podano także.

Grupa CCC jest liderem polskiego rynku sprzedaży detalicznej obuwia i jednym z największych jego producentów w Polsce. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2004 roku.

(ISBnews)

02.04.2020 08:26

Łączna wartość obrotów akcjami na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) wyniosła 26,03 mld zł w marcu 2020 r., tj. wzrosła o 59,5% r/r, podała giełda.

"Wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wzrosła w marcu 2020 r. o 59,8% r/r do poziomu 25,7 mld zł. Średnia dzienna wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wyniosła w marcu 2020 r. 1,166 mld zł, o 52,5% więcej niż rok wcześniej. Wartość indeksu WIG na koniec marca 2020 r. wyniosła 41 624,62 pkt i była o 30,2% niższa niż przed rokiem" - czytamy w komunikacie.

Na rynku NewConnect w marcu 2020 r. odnotowano wzrost łącznej wartości obrotu akcjami o 368,4% r/r do poziomu 636,68 mln zł. Wartość obrotów akcjami w ramach arkusza zleceń na rynku NewConnect w marcu wzrosła o 373,4% r/r i wyniosła 635,27 mln zł, podano również.

W marcu 2020 r. łączny wolumen obrotu instrumentami pochodnymi wyniósł 1 774,4 tys. szt., czyli o 187,6% więcej niż rok wcześniej. Wolumen obrotu kontraktami na indeksy wzrósł o 194% r/r do poziomu 1 147,4 tys. szt., wolumen obrotu kontraktami na akcje wzrósł o 189,3% r/r do 278,5 tys. szt., wolumen obrotu kontraktami na waluty wzrósł o 158,1% r/r do 292,2 tys. szt., a wolumen obrotu opcjami wzrósł o 227,2% r/r do 56,3 tys. szt.

W marcu 2020 r. zanotowano także wzrost wartości obrotu produktami strukturyzowanymi o 423,3% r/r do poziomu 370,4 mln zł oraz wzrost obrotów ETF-ami o 1567,2% r/r do 145,6 mln zł.

Wartość notowanych na rynku Catalyst emisji obligacji nieskarbowych wyniosła 95,6 mld zł na koniec marca 2020 r. wobec 87,1 mld zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wartość obrotu obligacjami nieskarbowymi na rynku Catalyst w ramach arkusza zleceń wzrosła w marcu 2020 r. o 24,8% r/r do poziomu 264,7 mln zł.

Łączna wartość obrotu obligacjami na TBSP wyniosła w marcu 2020 r. 20,4 mld zł wobec 29,9 mld zł rok wcześniej, co oznacza spadek o 31,7% r/r.

Łączny wolumen obrotu energią elektryczną na rynkach spot i terminowym w marcu 2020 r. wyniósł 29,4 TWh, co oznacza wzrost o 53,3% r/r. Wolumen obrotu energią elektryczną na rynku spot spadł o 1,3% r/r do poziomu 2,9 TWh. Na rynku forward wolumen wzrósł o 63,3% r/r do poziomu 26,5 TWh.

Łączny wolumen obrotu gazem ziemnym wzrósł w marcu o 20,3% r/r do 14,8 TWh. Na rynku spot wolumen obrotu wzrósł o 46,6% do poziomu 3,2 TWh. Na rynku terminowym odnotowano wzrost o 14,8% r/r do poziomu 11,7 TWh.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia, z wyłączeniem praw ze świadectw związanych z efektywnością energetyczną (białe certyfikaty) na rynku spot wyniósł w marcu 2020 r. 2,3 TWh, co oznacza spadek o 58,3% r/r. Marcowe dane w tej linii biznesowej są nieporównywalne r/r z uwagi na zakończenie notowań certyfikatów kogeneracyjnych, które nastąpiło wraz z końcem czerwca 2019 r.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia związanych z efektywnością energetyczną ("białe certyfikaty") spadł o 30,2% r/r osiągając w marcu 2020 r. poziom 15,1 ktoe.

Obrót Gwarancjami Pochodzenia dla energii elektrycznej wytworzonej w OZE spadł w marcu 2020 r. o 25,9% r/r, do wolumenu 2,1 TWh.

Kapitalizacja 399 spółek krajowych notowanych na głównym rynku na koniec marca 2020 r. wyniosła 404,2 mld zł (88,8 mld euro).

Łączna kapitalizacja 447 spółek krajowych i zagranicznych notowanych na głównym rynku sięgnęła na koniec marca 2020 r. 781,9 mld zł (171,8 mld euro).

Na rynku Catalyst w marcu 2020 r. zadebiutowały obligacje gminy miejskiej Świdnik (wartość oferty 22,2 mln zł) oraz gminy Niepołomice (wartość oferty 20 mln zł).

W marcu 2020 r. na GPW odbyło się 22 sesji giełdowych w porównaniu do 21 sesji rok wcześniej.

GPW prowadzi rynek regulowany dla akcji oraz instrumentów pochodnych, a także alternatywny rynek akcji NewConnect dla spółek wzrostowych. Rozwija także Catalyst - rynek przeznaczony dla emitentów obligacji korporacyjnych i komunalnych oraz rynki towarowe. Od 2010 r. GPW jest spółką publiczną notowaną na prowadzonym przez siebie parkiecie.

(ISBnews)

01.04.2020 15:47
01.04.2020 14:36
01.04.2020 14:04

Termin złożenia sprawozdań finansowych został już przedłużony co do zasady o 2 miesiące. Rozporządzenie ministra finansów w tej sprawie zostało podpisane i opublikowane w Dzienniku Ustaw, podał resort.

Chodzi o rozporządzenie ministra finansów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie określenia innych terminów wypełniania obowiązków w zakresie ewidencji oraz w zakresie sporządzenia, zatwierdzenia, udostępnienia i przekazania do właściwego rejestru, jednostki lub organu sprawozdań lub informacji.

Celem zmian było umożliwienie większości jednostek, prowadzących księgi rachunkowe jest sporządzenia zatwierdzenia, udostępnienia i przekazania do właściwego rejestru, jednostki lub organu określonych sprawozdań lub informacji.

"W sytuacji, gdy jednostka przyjęła jako rok obrotowy - rok kalendarzowy (a jest tak w przypadku większości jednostek stosujących przepisy ustawy o rachunkowości), terminy na sporządzenie i zatwierdzenie sprawozdania za rok 2019 upływają odpowiednio w dniu 31 marca 2020 r. i 30 czerwca 2020 r" - uzasadniano konieczność regulacji.

Dodatkowo proces sporządzenia sprawozdań i informacji wymaga szeregu prac analityczno-kontrolnych oraz uzgadniających (w tym inwentaryzacyjnych), wymagających od służb finansowo-księgowych wzmożonego nakładu pracy. W związku z tym w celu ułatwienia wywiązywania się z obowiązków regulacyjnych, przesunięto o 2 miesiące termin:

* sporządzania i zatwierdzenia rocznych sprawozdań finansowych oraz rocznych skonsolidowanych sprawozdań finansowych podmiotów, których rok obrotowy zakończył się 31 grudnia 2019 r.;

* publikowania rocznych sprawozdań finansowych oraz rocznych skonsolidowanych sprawozdań finansowych za rok obrotowy kończący się 31 grudnia 2019 r.;

* przekazywania raportów kwartalnych i skonsolidowanych raportów kwartalnych emitentów za pierwszy kwartał roku obrotowego rozpoczynającego się 1 stycznia 2020 r. (w tym przypadku przesunięcie terminu o 60 dni);

* przeprowadzania zwyczajnego walnego zgromadzenia;

* zatwierdzania polityki wynagrodzeń członków zarządu i rady nadzorczej" - czytamy dalej.

(ISBnews)

01.04.2020 11:09

Koronawirus całkowicie sparaliżował działanie 30% firm, a ożywił 3% z nich. Co siódma firma jest w stanie wytrwać do 4 tygodni. Przedsiębiorcy oczekują pomocy państwa, przede wszystkim chcieliby anulowania i odroczenia składek ZUS, przejęcia płatności zasiłków chorobowych od 1 dnia oraz preferencyjnych kredytów na 0% wynika z badania przeprowadzonego przez Research&Grow dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Jak wynika z badania, pandemia z dnia na dzień unieruchomiła niemal jedną trzecią mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Te firmy znalazły się w najgorszej sytuacji. Połowie firm pandemia ograniczyła produkcję i obsługę klientów. Powodów nie brakuje, drastyczny spadek zamówień wynikający z paraliżu gospodarki, administracyjny zakaz realizacji określonych usług oraz niedostępność pracowników. W warunkach siejącego lęk wirusa, na razie pracuje bez zmian co czwarta firma. Są też biznesy, które zyskały, ale jest ich niewiele. Tylko trzy firmy na 100 przyznają, że właśnie przeżywają boom, podano w komunikacie.

"Paraliż gospodarki wywołany pandemią z dnia na dzień odebrał wielu firmom dochody, pozostawiając jednak koszty. Oszczędności? To przede wszystkim zwolnienia, a tego nikt dziś nie chce: ani biznes, któremu zależy na zachowaniu pracowników, bo gdy sytuacja się uspokoi trudno będzie bez ludzi szybko rozpocząć działalność, ani państwo, a tym bardziej pracownicy. Stąd oczekiwanie szybkiego i kompleksowego wsparcia ze strony państwa, w tym głównie zniesienia konieczności płacenia składek ZUS. Firmy są w różnej kondycji i jak widać w naszym badaniu, co czwartej wystarczyłoby przełożenie na później płatności ZUS-u, ale zdecydowana większość, aby przetrwać kryzys i czas po kryzysie potrzebuje ich zniesienia" - powiedział prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, cytowany w komunikacie.

BIG InfoMonitor podkreślił, że przedsiębiorcy rozpaczliwe wypatrują pomocy.

"Na pytanie, jakie trzy rozwiązania byłyby najbardziej pomocne w przetrwaniu kryzysu dla twojej firmy? Większość mikro, małych i średnich wskazuje anulowanie składek na ZUS przez kilka miesięcy. Potrzebuje tego dwie trzecie badanych (67%). Dla nieco mniej niż połowy przedsiębiorstw (44%) bardzo ważne są też dopłaty do wynagrodzeń. Około jednej czwartej wskazań zyskało przejęcie przez ZUS zasiłku chorobowego już od 1. dnia choroby pracownika oraz odroczenie wymagalności składek ZUS-u" - czytamy także.

Z badania wynika także, że dla jednej piątej firm istotnym wsparciem będzie odroczenie spłaty kredytów. W podobny stopniu pożądane byłyby również preferencyjne nieoprocentowane kredyty.

"Powszechne oczekiwanie szeroko zakrojonej pomocy ze strony państwa łatwiej zrozumieć, gdy spojrzy się na przewidywania przedsiębiorców, ile potrwa paraliż gospodarczy spowodowany pandemią. Większość ankietowanych firm spodziewa się, że sytuacja kryzysowa związana z koronawirusem przeciągnie się co najmniej do początku lipca. A co trzecie mikro, małe i średnie przedsiębiorstwo obawia się, że może to trwać jeszcze dłużej" - dodał Grzelczak.

Tymczasem już 7% przedstawicieli firm twierdzi, że ich biznes stracił stabilność finansową, 14% mówi, że jest w stanie przetrwać co najwyżej miesiąc, 19% daje sobie dwa miesiące, a 27% trzy miesiące, 8% nie potrafi przewidzieć, jak będzie.

"Nieco więcej komfortu ma 16% ankietowanych uważają, że zachowają stabilność finansową do pół roku, a niektórzy dłużej. 10% deklaruje, że w kryzysowej sytuacji ich stabilność nie jest zagrożona" - podano także.

(ISBnews)