16:24 | GMT: 14:24 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
22.05.19 12:02

Kwietniowe dane o produkcji przemysłowej ukształtowały się powyżej oczekiwań rynkowych. Analitycy oczekują, że tempo wzrostu gospodarczego w polskim przemyśle może być utrzymane do zanotowanego w I kw. br. i ukształtować się w zakresie 4,3-4,5% w II kw. br. Zdaniem ekonomistów, aktywność w polskim przemyśle wciąż znajduje się na wysokich poziomach i wykazuje odporność na spowolnienie u głównych partnerów handlowych Polski, szczególnie w gospodarce niemieckiej.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła w kwietniu 2019 r. o 9,2% r/r. Wzrost dynamiki produkcji przemysłowej w kwietniu br. zanotowano w 28 działach z 34 działów przemysłu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 6,5% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,1% wyższym w porównaniu z marcem br..

Wyższe od konsensusu rynkowego wyniki produkcji przemysłowej w kwietniu br. był związane m.in. z efektem kalendarza - (jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem) i wciąż utrzymującym się wysokim popytem wewnętrznym z zakresie inwestycji i konsumpcji.

Ekonomiści oceniają, że wpływ na dobre wyniki krajowej gospodarki mają solidne wydatki gospodarstw domowych (silny wzrost dochodów w 2019 r.) i wydatki publiczne w roku wyborczym.

Niektórzy ekonomiści wskazują, że kwietniowa produkcja przemysłowa notująca solidny wzrost oraz wyższa dynamika PPI, CPI oraz inflacji bazowej to zwiastun możliwości zwiększania się liczby głosów w RPP za podwyżką stóp procentowych.

Jednakże ekonomiści są zdania, że kwietniowe dane płynące z polskiej gospodarki nie powinny zmienić obecnej narracji członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Analitycy oczekują stabilizacji stóp procentowych na obecnych poziomach do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Dla tych członków Rady, którzy z niepokojem patrzą na przyspieszającą inflację (powrót wskaźnika PPI w kwietniu na wyższy poziom prawdopodobnie te obawy jeszcze bardziej wzmacnia), bardzo dobre wyniki produkcji przemysłowej będą impulsem do myślenia o podwyżkach stóp" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Dobre wyniki przemysłowe oraz solidarna koniunktura konsumencka sugerują, ze spowolnienie dynamiki wzrostu PKB w 2kw będzie stosunkowo niewielkie. Spodziewamy się spadku z 4,6% do 4,3%r/r związanego głównie ze spadkiem eksportu netto (w skutek spowolnienia w Niemczech)" - ekonomista Banku Śląskiego ING Jakub Rybacki

"W naszej ocenie głównymi przyczynami odporności produkcji przemysłowej w Polsce na silne pogorszenie koniunktury zagranicą są bufor w postaci zaległości produkcyjnych, zachodzące w ostatnich latach strukturalne zmiany polegające na wzroście udziału importu z Polski w niemieckim imporcie, związane z wysoką konkurencyjnością polskiego przemysłu oraz zwiększenie produkcji kierowanej na rynek krajowy" - ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Opublikowane dane dotyczące produkcji przemysłowej w kwietniu, gdzie dynamika znalazła się na poziomie najwyższym w tym roku i ogólnie rzecz biorąc najwyższym od lipca ubiegłego roku, stanowią bardzo dobre „otwarcie" drugiego kwartału br. Polska gospodarka, mimo notowanego wyhamowana aktywności w Europie, wciąż radzi sobie bardzo dobrze. Nie ulega wątpliwości, że dużą rolę odgrywa tu wciąż silny popyt wewnętrzny (rosnąca konsumpcja i inwestycje), a także najprawdopodobniej oczekiwane przez przemysł wzmocnienie tego popytu w związku z ogłoszonym w lutym kolejnym impulsem popytowym w postaci tzw. "trzynastej" emerytury oraz rozszerzeniem od lipca br. programu Rodzina 500+ na pierwsze dziecko. Część aktualnej produkcji może być, w związku z opisanymi wyżej oczekiwaniami, odkładana w postaci zapasów. Dane dotyczące produkcji przemysłowej sugerują, że tempo wzrostu PKB w drugim kwartale wciąż utrzymuje się istotnie powyżej 4.0%r/r. To niewątpliwie ważna informacja dla RPP, a zwłaszcza tej jej części, która opowiada się za utrzymaniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Dla tych członków Rady, którzy z niepokojem patrzą na przyspieszającą inflację (powrót wskaźnika PPI w kwietniu na wyższy poziom prawdopodobnie te obawy jeszcze bardziej wzmacnia), bardzo dobre wyniki produkcji przemysłowej będą impulsem do myślenia o podwyżkach stóp. Mało prawdopodobne jest jednak, aby w Radzie znalazła się większość, która przegłosowałaby taki wniosek. Należy zatem nadal oczekiwać długotrwałej stabilizacji stóp procentowych w Polsce" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Dynamika produkcji przemysłowej wzrosła w kwietniu z 5,6% do 9,2%r/r (konsensus 8,7%). Według GUS po usunięciu czynników sezonowych oznacza to drobny spadek z 7,8% do 6,5%r/r. Struktura wzrostu nie odbiega istotnie od ubiegłego miesiąca – wysoką aktywność notują branże eksportowe np. producenci sprzętu elektrycznego oraz transportowego. Dobra koniunktura widoczna jest też w branżach powiązanych z budownictwem (produkcja metali i mineralnych surowców niemetalicznych). GUS wskazuje również na wyższy wzrost produkcji nietrwałych dóbr konsumpcyjnych (10,7%) np. żywności i napojów, które w kwietniu związane są z ruchomych charakterem świąt Wielkanocnych. Polska gospodarka pozostaje odporna na skutki spowolnienia w strefie euro - nawet w przypadku najbardziej pesymistycznego indeksu PMI widoczna jest obecnie poprawa. W efekcie szacujemy, że wzrost produkcji przemysłowej w całym 2kw powinien spowolnić nieznacznie z 6,9% do ok. 5,5-6%r/r. Dobre wyniki przemysłowe oraz solidarna koniunktura konsumencka sugerują, ze spowolnienie dynamiki wzrostu PKB w 2kw będzie stosunkowo niewielkie. Spodziewamy się spadku z 4,6% do 4,3%r/r związanego głównie ze spadkiem eksportu netto (w skutek spowolnienia w Niemczech)" - Jakub Rybacki ING

"Głównym czynnikiem przyspieszenia wzrostu produkcji w kwietniu był z pewnością pozytywny wpływ kalendarza (jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem) wobec negatywnego wpływu tego czynnika w poprzednim miesiącu. Należy mieć jednak na uwadze, że został on najpewniej częściowo zredukowany przez negatywny efekt wielkanocny. Patrząc fundamentalnie, wzrost produkcji przemysłowej niewątpliwie pozostaje silny, na co wskazują cały czas mocne odczyty w ujęciu odsezonowanym. Niemniej jednak podtrzymujemy opinię, że wyraźne spowolnienie w gospodarce niemieckiej będzie się stopniowo przekładać na wolniejszy wzrost aktywności w polskim przemyśle, a zwiastunem tego procesu jest obserwowane w ostatnich miesiącach istotne wyhamowanie wzrostu polskiego eksportu do Niemiec. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły w kwietniu o 2,6% r/r po wzroście o 2,5% r/r  w marcu. Ceny w przetwórstwie przemysłowym zwiększyły się o 2,2% r/r, a ceny w górnictwie i wydobywaniu o 4,9% r/r, wobec wzrostów o odpowiednio 2,1% r/r (dane zrewidowane) i 4,1% r/r w poprzednim miesiącu (dane zrewidowane). Pomimo spadku cen węgla wzrost cen w górnictwie i wydobywaniu przyspieszył za sprawą rosnących cen miedzi. Roczne tempo wzrostu cen w przetwórstwie pozostało zbliżone do obserwowanego w poprzednim miesiącu. Dzisiejsze dane nie powinny mieć większego wpływu na perspektywy krajowej polityki pieniężnej. Biorąc pod uwagę utrzymujące się łagodne nastawienie większości członków RPP, podtrzymujemy oczekiwanie kontynuacji długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza. W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r. (stopa referencyjna na poziomie 1,50%). - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Dzisiejsze dane sugerują silny początek II kw. 2019 roku. Jutro zostaną opublikowane dane o sprzedaży detalicznej w kwietniu i spodziewamy się silnego wyniku z uwagi na efekt świąt wielkanocnych. Sprzedaż detaliczna pozwoli nam oszacować po raz pierwszy wzrost PKB w II kw. 2019 roku. Widzimy, że pozostanie na solidnym wzroście w bieżącym kwartale i będzie oscylować wokół 4,5% r/r" - analityk Erste Group Katarzyna Rzentarzewska.

"Zgodnie z danymi GUS dynamika produkcji sprzedanej przemysłu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w kwietniu do 9,2% r/r wobec 5,6% w marcu, co było nieznacznie powyżej konsensusu rynkowego (9,1%) i naszej prognozy (9,0%). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa wzrosła w kwietniu o 0,1% m/m. Główną przyczyną zwiększenia rocznej dynamiki produkcji przemysłowej pomiędzy marcem a kwietniem był efekt statystyczny w postaci korzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w marcu liczba dni roboczych była o 1 mniejsza niż w 2018 r., podczas gdy w kwietniu br. była ona o 1 większa niż przed rokiem). Struktura wzrostu produkcji przemysłowej wskazuje na utrzymującą się wysoką odporność polskiego przemysłu na spowolnienie wzrostu gospodarczego u głównych partnerów handlowych Polski. Wsparcie dla takiej oceny stanowią odnotowane w kwietniu wysokie dynamiki produkcji w polskim przemyśle w działach o dużym udziale eksportu w sprzedaży: "urządzenia elektryczne" (26,6% r/r) oraz "pozostały sprzęt transportowy" (22,3% r/r). W naszej ocenie głównymi przyczynami odporności produkcji przemysłowej w Polsce na silne pogorszenie koniunktury zagranicą są bufor w postaci zaległości produkcyjnych, zachodzące w ostatnich latach strukturalne zmiany polegające na wzroście udziału importu z Polski w niemieckim imporcie, związane z wysoką konkurencyjnością polskiego przemysłu oraz zwiększenie produkcji kierowanej na rynek krajowy. Ponadto, wsparciem dla produkcji przemysłowej w Polsce w kwietniu była utrzymująca się wysoka aktywność branż zajmujących się dostarczaniem surowców i materiałów używanych w projektach budowlanych: "wyroby z gumy i tworzyw sztucznych" (10,6% r/r), "wyroby z metali" (9,6%) oraz "wyroby z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych" (9,2% r/r). Jest to związane z trwającym ożywieniem w polskim budownictwie. Dzisiejsze dane o kwietniowej produkcji nie zmieniają naszej prognozy wzrostu gospodarczego w II kw. (4,5% r/r wobec 4,6% w I kw.). Są one również neutralne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji" - ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Olipra

"Solidny wzrost kwietniowej dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu wobec marca był zgodny z powszechnymi oczekiwaniami oraz w decydującym stopniu wynikał z efektów kalendarzowych (tj. wyższej liczby dni roboczych). Z kolei sama pozytywna niespodzianka względem naszych oczekiwań wynikała z lepszych wyników produkcji w ujęciu zmian oczyszczonych z sezonowości. Po niezwykle silnym przyspieszeniu produkcji z początkiem roku kolejny miesiąc z rzędu nie notujemy nawet korekcyjnego spadku produkcji. Choć dynamika wzrostu produkcji wyraźnie obniża się (w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z sezonowości), to przy tak wysokiej bazie z początku br. trudno takie obniżenie dynamiki uznać za sygnał negatywny. Tym samym kolejny miesiąc z rzędu utrzymuje się solidny wzrost produkcji sprzedanej przemysłu, pomimo wyraźnego spowolnienia aktywności gospodarki globalnej, jak również pomimo wyraźnie słabszych wskaźników koniunktury i oczekiwań firm z sektora przetwórczego. O ile dopasowanie szeregu danych dot. produkcji sprzedanej przemysłu do wskaźnika PMI pogorszyło się już wiele lat temu, to obecne słabsze wskaźniki koniunktury mają już szeroki zasięg (dane GUS, dane NBP) a tzw. twarde dane cały czas zaskakują in plus. Na podstawie opublikowanych dzisiaj cząstkowych danych dot. produkcji w poszczególnych działach przetwórstwa przemysłowego nie można wskazać na jednoznaczne wnioski dot. wyników w poszczególnych sekcjach jak np. produkcji eksportowej, czy na potrzeby budownictwa itp. Wydaje się, że opublikowane dane nie wskazują cały czas na silniejsze osłabienie aktywności w działach o wysokim udziale sprzedaży zagranicznej, niemniej bardziej precyzyjne wnioski będą możliwe dopiero po publikacji pełnej struktury danych. Opublikowane dane mogą wskazywać na potencjał da wyższego wzrostu aktywności krajowej gospodarki wobec scenariusza bazowego. Jednocześnie jednak nie sądzimy, aby powszechne już pogorszenie nastrojów gospodarczych, dalsze pogłębienie niepewności dot. sytuacji w gospodarce globalnej pozostało bez wpływu na wyniki krajowego przemysłu. Choć tempo tego spowolnienia może przebiegać w najbliższym czasie łagodniej, to nie sądzimy, aby w II poł. nie doszło do pogłębienia spowolnienia. Cały czas czynnikiem, który podtrzymuje lepsze wyniki krajowej gospodarki i w najbliższym kwartale będzie podtrzymywał są i będą solidne wydatki gospodarstw domowych (silny wzrost dochodów w 2019 r.) i wydatki publiczne w roku wyborczym" - główna ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Produkcja przemysłowa w kwietniu wzrosła o 9,2% r/r (PKO: 9,7%; kons.: 8,1%; vs 5,6% r/r w marcu) przy pozytywnym wpływie dni roboczych oraz efektu wielkanocnego. Trend wzrostowy produkcji to wciąż nieco ponad 6%. Wzrosty produkcji odnotowano w 28 działach przemysłu, w tym w branżach zorientowanych na eksport (m.in. produkcja pozostałego sprzętu transportowego, motoryzacja). Utrzymanie dobrych wyników branż eksportowych wskazuje, że solidne wyniki eksportu za 1q19 były nie tylko wynikiem kumulowania zapasów przed planowanym na marzec brexitem. Mocne wzrosty odnotowano także w produkcji dóbr inwestycyjnych (m.in. materiały budowlane) i konsumpcyjnych nietrwałych (żywność, napoje). Pozytywny efekt kalendarzowy powinien podbić wyniki przemysłu w maju, co dobrze wróży wzrostowi PKB w 2q19. Inflacja PPI umiarkowanie przyspieszyła w kwietniu do 2,6% r/r z 2,5% r/r w marcu, głównie na skutek niskiej bazy w górnictwie. Wzrosła również inflacja bazowa PPI (przetwórstwo po wyłączeniu produkcji koksu i rafinacji ropy), niemniej jej poziom wciąż wskazuje na jedynie umiarkowaną presję inflacyjną. Opublikowane równolegle dane o koniunkturze konsumenckiej pokazały, że bieżący wskaźnik nastrojów ustanowił kolejny historyczny rekord, potwierdzając, że konsumpcja pozostanie (obok inwestycji i eksportu) głównym motorem wzrostu gospodarczego. Dane są neutralne z punktu widzenia RPP. Podstawowym scenariuszem dla stóp procentowych NBP pozostaje ich stabilizacja do końca 2020. Niemniej, mniejsza skala spowolnienia gospodarki, a przede wszystkim wyższa ścieżka inflacji (przy narastaniu fundamentalnej presji inflacyjnej) wzmacnia asymetryczny rozkład ryzyka dla prognozy, zwiększając prawdopodobieństwo scenariusza alternatywnego w postaci podwyżek stóp" - analitycy banku PKO BP.

(ISBnews)