17:41 | GMT: 16:41 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
15.01.20 10:39

O ile USA oraz Chiny dotychczas komunikowały, że podpisanie pierwszej fazy porozumienia jest pewne, co przekładało się na wzrost popytu na bardziej ryzykowne aktywa i sprzyjało hossie na rynku akcyjnym, to jednak w dniu podpisania porozumienia ponownie narasta niepewność czy w średnim terminie poprawią się amerykańsko-chińskie stosunki. Departament Handlu USA opracował dokument, który ma pozwalać na blokowanie sprzedaży Huawei, a doniesienia medialne wskazują, że wprowadzone taryfy mogą obowiązywać do czasu przeprowadzenia wyborów prezydenckich w USA. Jeśli tak faktycznie miałoby być, podpisanie porozumienia wcale nie poprawiłoby perspektyw wzrostu gospodarczego na 2020 rok, co byłoby dużym rozczarowaniem. Optymizm z tym związany zniknął, a na rynku ponownie pojawia się niepewność. Dalszy rozwój sytuacji na rynku akcyjnym zależeć będzie od tego co znajdzie się w dzisiejszej umownie i na co zgodzi się strona chińska. Jej szczegóły mogą więc nieść za sobą większe implikacje rynkowe. Wcześniej amerykański prezydent zdecydowanie naciskał na zakończenie negocjacji przez wyborami prezydenckimi i kilkukrotnie groził, że w przypadku ich przedłużania warunki porozumienia będą mniej korzystne dla Chin.
                
Rynek walutowy również pozostaje w zawieszeniu na wynik dzisiejszych ustaleń. Eurodolar pozostaje stabilny w pobliżu 1.11, a USDJPY przy 110. Wczorajsze dane o inflacji w USA wskazują, że amerykańskiej gospodarce nie zagraża presja inflacyjna, co przy utrzymujących się napięciach handlowych mogłoby w 2020 r. skutkować powrotem dyskusji dotyczącej obniżek stóp w USA. W sytuacji ponownego wzrostu napięć na linii USA-Chiny na rynku walutowym naturalnie najmocniej traciłyby waluty antypodów, a do łask wróciłby japoński jen. Byłby to również pozytywny scenariusz dla notowań złota, które dalej zyskiwałoby nie tylko kanałem wzrostu niepewności ale również przez wzrost oczekiwań na dalszą stymulację monetarną. Na rynku surowcowym notowania ropy cały czas pozostają pod presją, a baryłka WTI notowana jest poniżej 58 USD. Nie pomógł tu wczorajszy raport API, który nieoczekiwanie wskazał na wzrost stanów magazynowych ropy w ubiegłym tygodniu. Oficjalne dane dziś o 16:30. W kalendarium należy jeszcze przed południem zwrócić uwagę na dane o inflacji z Wielkiej Brytanii. Ostatnie komentarze z Banku Anglii wskrzesiły oczekiwania na obniżkę stóp w końcówce stycznia, a niedawne dane z gospodarki realnej były rozczarowujące. Niższy od prognoz wzrost cen mógłby ponownie sprowadzić parę GBPUSD poniżej 1.30.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.