10:53 | GMT: 09:53 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
31.10.18 10:16

Giełdy kończą dziś najgorszy miesiąc od ponad sześciu lat. Na razie jednak okolice 2600 pkt. na S&P 500 okazały się skutecznym wsparciem i indeks porusza się już prawie 100 punktów powyżej październikowego minimum. Poprawa nastrojów (tak jak i ich wcześniejsze pogorszenie) to w dużej mierze wypadkowa zachowania największych spółek z sektora technologicznego określanych jako FAANG. Wczoraj indeks skupiający akcje Facebooka, Amazona, Apple, Netflixa i Alphabetu (właściciela Google) odwrócił ponad 2% stratę i zakończył dzień ponad 1.8% nad kreską. Odbicie zostało potwierdzone przez niezłe wyniki Facebooka. Przychody nieco rozczarowały (13.73 miliarda USD w trzecim kwartale, oczekiwano 13.80 miliarda USD), natomiast EPS i liczba aktywnych użytkowników dały już powody do optymizmu i pokazały, że ostatnie skandale nie przełożyły się w znaczący sposób na wynik. Z istotniejszych wyników poznamy dziś raporty General Motors i AIG, czyli firm które nie powinny zatrząść rynkowym sentymentem. Największym ryzykiem wynikającym z kalendarza wydaje się odczyt indeksu kosztów zatrudnienia za trzeci kwartał, który jeżeli odbiegnie znacznie w górę od konsensusu, może znów rozbudzić dyskusję na temat rosnącej presji inflacji. W kontekście amerykańskiego dolara i indeksów z Wall Street ciekawy będzie też indeks Chicago PMI, który zazwyczaj stanowi dobrą zapowiedź przemysłowego ISM (ten zostanie opublikowany jutro). Przy założeniu braku nowych bodźców ze sceny politycznej, indeksy może więc czekać dzisiaj udany dzień.

Sporo dzieje się też na rynku walutowym. Australijski dolar zanurkował po kolejnym rozczarowującym odczycie inflacji, który może stanowić kolejny argument za bardziej gołębim wydźwiękiem przyszłotygodniowego posiedzenia RBA. Dodatkowo, walucie nie pomogły słabsze dane PMI z Chin. Odczyt poniżej oczekiwań po części tłumaczony jest negatywnym wpływem długiego świątecznego tygodnia jaki miał miejsce w październiku, lecz z drugiej strony nie da się ukryć wpływu czynników środowiska zewnętrznego czyli trwającej wojny handlowej. Reakcja na słabsze dane z gospodarki państwa środka jest jednak dość umiarkowana gdyż rynek czeka na wynik listopadowego spotkania między Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem, które ma się odbyć na szczycie G20 w Buenos Aires. Kurs AUDUSD przetestował okolice 0.7080, jednak na fali porannej korekty na dolarze odbija od sesyjnych minimów. Odreagowanie siły amerykańskiej waluty widać też w przypadku EURUSD i GBPUSD, gdzie mamy do czynienia z podejściem pod odpowiednio 1.1360 i 1.2750. Względem dolara zaczyna zyskiwać nawet japoński jen, który wcześniej znajdował się pod presją ze względu na gołębi wydźwięk posiedzenia Banku Japonii. Najważniejszą zmianą w przypadku BoJ jest zrewidowanie prognoz inflacyjnych. Bank nie spodziewa się dotarcia do celu jeszcze przez trzy kolejne lata, co w dłuższym terminie, wraz z potencjalną poprawą nastrojów na rynkach akcyjnych, powinno uderzać w japońską walutę.
 
Jacek Bakoński, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku